KARYKATURA – FAKTY I MITY


Przez lata pracy jako karykaturzysta zetknąłem się z wieloma osobami, które nie do końca rozumiały tę dziedzinę sztuki. Często byli to klienci, którzy dzwonili do mnie z prośbą o narysowanie karykatury, ale z rozmowy wynikało, że szukają tak naprawdę czegoś zupełnie innego. Innym razem byli to goście stoiska, przy którym rysowałem karykatury na żywo w formie kilkuminutowych, czarno-białych szkiców. Obawiali się oni, że narysuję ich w sposób ośmieszający, drwiący i złośliwy. Obie te grupy osób miały błędne przekonanie o tym, czym tak naprawdę jest karykatura i jak zaskakująco pozytywny efekt może mieć na tego, kto do karykatury zdecydował się zapozować. Postaram się więc rozwiać te i inne mity pokazując tym samym, czym jest prawdziwa karykatura. W tym tygodniu na celownik wezmę chyba najbardziej rozpowszechnioną nieprawdę na ten temat, czyli:



Jak nie rysować karykatur - cz. 1

KARYKATURA TO ZWYKŁY PORTRET Z MAŁYM CIAŁKIEM!


Trudno mi zliczyć te wszystkie przypadki, gdy byłem proszony o namalowanie karykatury, ale tak, żeby nie zmieniać niczego w twarzy modela – "Niech będzie dokładnie taka, jak na załączonym zdjęciu, ale z małym ciałkiem jadącym na nartach z kuflem piwa". Otóż osoba, która zgłasza się do mnie z takim zamówieniem wcale nie szuka prawdziwej karykatury, ale zwykłego wesołego portreciku z małym ciałkiem. Żeby stworzyć taki na wpół zabawny rysunek, tak naprawdę nie potrzebne są zdolności i lata doświadczenia karykaturzysty – wystarczy odpowiednie ołówek, kartka papieru i kalka do skopiowania zdjęcia twarzy. Z przerażeniem obserwuję internetowe galerie niektórych osób nazywających się "karykaturzystami", którzy stosują właśnie takie techniki masowej produkcji rysunków mających uchodzić za humorystyczne. Wprawne oko od razu rozpozna, które "karykatury" powstały właśnie w taki, skrajnie nieartystyczny i po prostu nieuczciwy wobec klienta, sposób.


Tymczasem Słownik Języka Polskiego definiuje karykaturę jako "wyolbrzymienie, często aż do śmieszności, cech charakterystycznych jakiejś postaci na obrazie lub w opisie". Oznacza to, że karykatura musi zniekształcać rzeczywistość, by w ogóle móc być nazwaną karykaturą. Nie może to jednak być zniekształcenie przypadkowe. Aby zobrazować ten problem wyobraźmy sobie gabinet krzywych zwierciadeł. Poszczególne lustra są wyprofilowane w ten sposób, że każdy, kto się w nich przejrzy nabierze odpowiednich cech. W jednym lustrze będzie się wydawał gruby, inne nada mu niezmiernie wysokie czoło, jeszcze inne wygnie przeglądającą się w nim osobę w literę "S". Czy wobec tego możemy powiedzieć, że krzywe zwierciadło w każdym z tych przypadków tworzy karykaturę? Oczywiście, że nie. Karykatura musi wyolbrzymić to, co w modelu charakterystyczne, a do tego potrzebne jest wprawne oko artysty. Dobry karykaturzysta przez cały czas (choć głównie na etapie szkicu) musi podejmować decyzje, które elementy twarzy należy powiększyć, a które zmniejszyć, lub wręcz całkiem pominąć.


MIT #1

Ten artykuł przeznaczony jest zarówno dla osób, które chciałyby nauczyć się rysowania karykatur lub udoskonalić swoje umiejętności w tej trudnej dziedzinie, jak i dla tych, którzy zastanawiają się nad zamówieniem karykatury w internecie.

gallery/nie karykatura

Nie jest więc karykaturą ani portrecik przerysowany metodą kalkowania (rys. 1), ani rysunek twarzy zniekształcony z sposób dowolny/przypadkowy (rys. 2). Pierwszy z tych rysunków zajął mi około czterech minut. Jeśli zastanawiasz się nad zamówieniem podobnej pracy gdzieś w internecie, miej pewność, że taki właśnie czas zostanie na twoje zlecenie poświęcony. Zdolności plastyczne, jeśli takowe są, zostaną wykorzystane jedynie do narysowania śmiesznego ciałka w wybranej pozie. W związku z tym powinno cię to kosztować nie więcej, niż 5 zł plus koszty przesyłki. Niestety, zazwyczaj "karykaturzysta" produkujący takie rysunki zażąda od nieświadomego klienta kilkudziesięciu złotych.


Dla kontrastu dodam, że karykatury rysowane ze zdjęcia przeze mnie (rys. 3) zajmują minimum kilka godzin pracy (rzadko kiedy mniej, niż 6), są poprzedzone kilkoma szkicami koncepcyjnymi, które pozwolą uchwycić podobieństwo POPRZEZ, a nie POMIMO wyolbrzymienia, a przede wszystkim poparte są tysiącami godzin pracy nad warsztatem. Ich ceny zaczynają się od 150 zł.


A teraz kwestia najbardziej zaskakująca i na pierwszy rzut oka kuriozalna: dobrze narysowana karykatura, nawet przy bardzo dużym wyolbrzymieniu rysów twarzy, może być bardziej podobna do pierwowzoru, niż idealnie narysowany portret, czy wręcz zdjęcie. Więcej na ten temat napiszę w kolejnych artykułach, do których lektury już dziś serdecznie zapraszam.

gallery/nie karykatura 2

rys. 1

rys. 2

gallery/13427878_1147737535246879_1092315914184386588_n

rys. 3